Powrót

Dwa tygodnie odpoczynku przeplecionego z egzaminem, tripem na Węgry i nową zajawką elektroniką dały o sobie znać gdy dzisiaj uruchomiłem projekt. To dziwne uczucie kiedy nie wiesz co autor miał na myśli a jesteś nim sam. Eh, do tego frustracja tysiącem aktualizacji środowiska i pluginów to coś co zniechęca do dalszej pracy. Ale nie ma się co poddawać.
Klikam i ku mojemu zaskoczeniu wszystko kompiluje i uruchamia się bez problemu. Dobry znak, można walczyć z nudą!

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*